Dzisiejszy dzień był do zniesienia.
Wstałam z łóżka o 6:50, bardzo niechętnie,poszłam do łazienki się umyć i ogarnąć.
Potem ubrałam się, uczesałam i zeszłam na śniadanie.
Chyba o 7:30 wyszłam do szkoły.
Pogoda jak szłam była dość Ok.
Weszłam do szkoły jak zwykle poszłam pod klasę gdzie miała odbywać się moja lekcja.
Była to technika.
Jak zwykle czekałam chyba z koleżankami na nią chyba 20 minut.
O godzinie 8:00 weszliśmy wszyscy do klasy.
Mieliśmy jak zwykle wymiarowanie :( To jest strasznie banalne !
Na technice byłam tak zmulona.............bo się nie wyspałam.
Następnie miałam mieć polski ale miałam próbę występu.
Potem Pani wytypowała mnie i moją przyjaciółkę do quizu Amerykańskiego.
Wszystko prawie...prawie wiedziałyśmy! To niewiarygodne xD.
Następnie była moja ulubiona lekcja czyli W-f.
Na W-f siedzieliśmy w szatni bo byliśmy nie grzeczni <w cudzysłowiu> bo to niestety wina chłopaków.
W szatni nie było nudno bo graliśmy palantówką ^^
Ostatnia lekcja to angielski. Nie było mnie bo miałam kolejną próbę.
Teoretycznie to byłam tylko na 2-dwóch lekcjach :)
Po lekcjach poszłam na obiady......było świetniee....ponieważ rzucaliśmy się kolejny raz ziemniakami.
Po obiedzie poszłam na kółko biologiczne....robiliśmy na nim testy przyrodnicze ^^
Następnie po kółku poszliśmy z koleżankami na boisko szkole pograć w piłkę.
Potem poszłam na 15:00 na prywatny angielski.
To były ostatnie lekcje w tym roku z angielskiego więc poszliśmy na lody.
Wróciłam do domu o godzinie 19:00.
Byłam strasznie zmęczona.
O godzinie 21:00 poszłam na koncert....nawet fajnie było...z koleżankami siedzieliśmy do 24:00 :)
Potem wróciłam do domu i poszłam od razu spać ;)
Pozdrawiam Julcia_2
Pogoda jak szłam była dość Ok.
Weszłam do szkoły jak zwykle poszłam pod klasę gdzie miała odbywać się moja lekcja.
Była to technika.
Jak zwykle czekałam chyba z koleżankami na nią chyba 20 minut.
O godzinie 8:00 weszliśmy wszyscy do klasy.
Mieliśmy jak zwykle wymiarowanie :( To jest strasznie banalne !
Na technice byłam tak zmulona.............bo się nie wyspałam.
Następnie miałam mieć polski ale miałam próbę występu.
Potem Pani wytypowała mnie i moją przyjaciółkę do quizu Amerykańskiego.
Wszystko prawie...prawie wiedziałyśmy! To niewiarygodne xD.
Następnie była moja ulubiona lekcja czyli W-f.
Na W-f siedzieliśmy w szatni bo byliśmy nie grzeczni <w cudzysłowiu> bo to niestety wina chłopaków.
W szatni nie było nudno bo graliśmy palantówką ^^
Ostatnia lekcja to angielski. Nie było mnie bo miałam kolejną próbę.
Teoretycznie to byłam tylko na 2-dwóch lekcjach :)
Po lekcjach poszłam na obiady......było świetniee....ponieważ rzucaliśmy się kolejny raz ziemniakami.
Po obiedzie poszłam na kółko biologiczne....robiliśmy na nim testy przyrodnicze ^^
Następnie po kółku poszliśmy z koleżankami na boisko szkole pograć w piłkę.
Potem poszłam na 15:00 na prywatny angielski.
To były ostatnie lekcje w tym roku z angielskiego więc poszliśmy na lody.
Wróciłam do domu o godzinie 19:00.
Byłam strasznie zmęczona.
O godzinie 21:00 poszłam na koncert....nawet fajnie było...z koleżankami siedzieliśmy do 24:00 :)
Potem wróciłam do domu i poszłam od razu spać ;)
Pozdrawiam Julcia_2